Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
Shop deviantART for the
holidays and save BIG!
Click here! :holly:
[x]

deviantART

 

Jakby, wyznanie by ~FallenAnn:iconFallenAnn:



„Litwo!  Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie!” –
Krzyczał wzniośle Polska. Litwa śmiał się w rowie
Poniżej pagórka, na łączce zielonej,
Zewsząd malowniczym lasem polskim otoczonej.

Tegoż dnia pięknego, po rannym bigosie,
Spojrzał Feliks na Torisa, lecz ten był nie w sosie.
Spokojny, zamyślony, w obrus się wpatrywał.
Siedział tak i milczał. Nic nie okazywał.

Ściągnął brwi nasz Polska. „To już raz kolejny,
Gdy tak Liciek siedzi, milcząc jak najęty” –
Podsumował Feliks, poirytowany.
A przecież się starał i chciał dobrze. Rany!

Mógłby się załamać, lecz tu nagle pomysł
Mu zaświtał. „Tak? No to zobaczysz, Toris…”
Uśmiechnął się w rękaw. Teraz się wykaże.
„Chodź – rzekł do Litwy. – Totalnie coś ci pokażę.”

Chciał odmówić Toris, lecz nie miał wyboru.
I po chwili Polska ciągnął go do boru.
Ścieżynką, daleko, pomiędzy drzewami,
Co miały ich chronić przed wścibskimi oczami.

„Czekaj! – krzyknął Litwa. – Gdzie ty mnie prowadzisz?”
„Patrz pod nogi, Liciek, bo mi się wywalisz” –
Ostrzegł grzecznie Feliks, lecz nie zwolnił kroku.
Ciągnął Torisa lasem, prawie jak w amoku.

Wreszcie las się skończył. Litwa zmrużył oczy,
Ciekaw, czym tym razem Polska go zaskoczy.
I cóż ujrzał? Łąkę piękna i zieloną.
Barwnie, wiosennie i hojnie okwieconą.

Na jej środku górka. Polska Litwę puścił,
Kazał siąść na trawie i czekać, aż wróci.
Sam poszedł się wspinać. Dyszał on i sapał,
Ale koniec końców, na jej szczyt się wdrapał.

Zerknął w dół, na Litwę. Ten lekko zdziwiony.
Chociaż, kto go tam wie? Może przestraszony?
Ale to normalne, Feliks podsumował.
Choć sam czasem myślał, gdzie on się uchował?

Wziął głęboki oddech, spojrzał dumnie w niebo.
„No, Liciek – pomyślał. – Teraz patrz, kolego.”
Pod pagórkiem Toris w mądrość Polski wątpi,
Lecz za nic nie przewidział tego, co nastapi.

„Litwo! Ojczyzno moja! Totalnie jesteś jak zdrowie!
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię, jakby, stracił.”
Toris jęknął. Wieszcza zmieniać? Kto mu tak doradził?!

Chyba jednak nikt, w tym był cały kłopot.
Inaczej niechybnie zebrałby już łomot.
A tymczasem Polska wczuwał się kompletnie.
Przy takim występie pantomima blednie!

Wyrzucał w górę ręce, na kolana padał,
Gdy tak wierszem sobie a tym muzom gadał.
Zachichotał Litwa. „Nawet to zabawne” –
Stwierdził. Prawie jakby jakieś przedstawienie dawne.

Lecz „prawie” to różnica: Polska aż przesadnie
Wykrzykiwał wersy. Chociaż coraz składniej.
I wciąż i od nowa, a Toris w ubawie
Nie mógł już usiedzieć i tarzał się po trawie.

Ujrzawszy to Feliks począł schodzić z górki
(Z nadzieją, że z wchodzenia nie będzie powtórki).
Podszedł do Torisa, przykląkł koło niego,
I szturchnął go w żebra. „Udusisz się, kolego!”

Wtenczas gdzieś z zarośli, na skraju polany,
Niby peryskop Kurska, zakamuflowany,
Wynurzył się ON: długi, z metalu odlany
Jeden jedyny Skarb Narodu wybrany.

Rozejrzał się bacznie, po czym zniknął cicho.
Kto wie, jakie przyszło za nim licho…
Jakie by nie było, czaiło się blisko,
A jego czujne ucho usłyszało wszystko.

Lub tak też sądziło, bowiem tutaj echo
Z tego słynęło, że nie niosło daleko
Wieści wykrzyczanych. A część obcinało,
Żeby nie daj Boże zrozumieć się dało.

Złapał oddech Litwa. „Feliks, co to było?
Przecież książkę z półki wziąć by wystarczyło!”
Westchnął Polska. „Tak jakby, pytanie to głupie.
Ale mów co chcesz, Liciek. Ja i tak cię lubię.”

Toris sapnął. „Naprawdę? Czy to jakieś żarty?”
Na to Feliks postanowił odkryć wszystkie karty.
Pochylił się nad nim, popatrzył mu w oczy,
Gotów włożyć w tę chwilę wszystko, co w jego mocy.

Wtem krzak zaszeleścił. Z niego, jak zwiastun burzy,
Metalowy peryskop cenny się wynurzył.
Za nim wyszedł Towarzysz – nie wiewiórka żadna.
Potężny, w dłoni trzymał wpół zwiędłego kwiatka.

Stężał Feliks. „Co robić? – pomyślał. – To straszne!
Czy on aby wojny kolejnej nie zacznie?”
Toris wystraszony za Felka się schował.
Może uwadze Rosji jakoś umknąć zdołał?

A Ivan poprawił swój szal beżowiutki,
Z uśmiechem wyciągnął pełną flaszkę wódki.
„Litwo! – rzekł. – Prowincjo moja! Pije twoje zdrowie!
Reszty nie pamiętam, niech kto inny powie!”

Z tej powiastki mamy morał, jeden a nie trzy:
Chcesz podsłuchać? To dokładnie, bo narobisz wsi!
©2009 ~FallenAnn
:iconfallenann:

Author's Comments

Oto "coś" co można nazwać nieregularnozgłoskowcem: liczba zgłosek waha się od jedenastu do czternastu. Zależy jak wiatr zawieje. Podobnie regularność rymu jest zmienna jak ta przysłowiowa kobieta.. Cóż, Mickiewiczem to ja nie jestem, a to miała być parodia. Czort wie, skąd wziął mi się ten pomysł...
Dedykowane dla :iconrovenka:
Bo tak.
- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
(c) Hidekaz Himaruya


Fragmenty "Inwokacji" z "Pana Tadeusza" wykorzystane i przekręcone w pełni świadomie ;)

Comments


love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0
:iconrovenka:
Moja pierwsza reakcja: okurdefelek, ależ ona się rozpisała! xD Druga: no i dobrze, będzie więcej do czytania! Po chwili jednak utwór miałam już za sobą i żałowałam, że to już koniec. :c Wyglądało potężnie, ale czytało się tak dobrze, że nagle ten olbrzym po prostu skurczył się. xD
Nie no, wykazałaś się przy tym, niech no kto spróbuje zaprzeczyć. ;) Styl freestyle'owy - jak najbardziej taki mi odpowiada. Myślę, że jest on wielkim atutem tego nieregularnozgłoskowca wziąwszy pod uwagę, że jego głównym bohaterem jest Feliks, którego składnia jaka jest każdy wie. ^^ Po drodze natknęłam się na masę ulubionych momentów. :) Za dużo by wyliczać ale, jak pewnie sama się domyślasz, najbardziej w pamięci zapadł mi Skarb Narodu. :D Gdy zobaczyłam tę zwrotkę nie mogłam oderwać od niej wzroku. Istny majstersztyk! Nie sądziłam, że tak szybko to ukończysz ** super niespodzianka, świetny tekst. Bardzo zgrabnie uchwycona scenka!
I oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie podziękowała za dedykację także - dziękuję! To bardzo miłe. :aww::heart:

--
ಠ_ಠ omg...
ಥ_ಥ wtf?
:iconfallenann:
Rozpisała? No wiesz... mówiłam chyba, że nie mam pomysłu na środek. I jak zaczęłam to pisać, to się tak jakoś rozrosło, sama nie wiem kiedy o_O Pisałam to wczoraj wieczorem, kończyłam dziś rano. Największym problemem było ubranie tego w rymy, takie w miarę regularne (czytaj: częstochowskie). Heh, bardzo się cieszę, że Ci się podoba. Przyznam, że gdyby nie Twoje zainteresowanie pierwszym rymem, to bym nigdy tego nie napisała. No i super, że rozpoznałaś Skarb Narodu (moja schiza: czy wiadomo, co CO chodzi?). A czy to jest majstersztyk czy nie, to ja mogłabym się kłócić. Mam co do niego sporo wątpliwości, długo rozważałam, czy warto go tu w ogóle wstawiać (ja i mój samokrytycyzm - -").
Zatem dzięki wielkie za uznanie^^ (i za fava).

--
"The time you enjoy wasting is not wasted time" - Bertrand Russell
:iconari-shai:
Ha xD piękny poemat wać;panna!

--
THAI.
:iconmaxwellai:
to bylo cos XD xD
szacunek ze tez umiesz cos takiego pisac xD mnei zabija juz same czytanie tak napisanych tekstow xD

--
Impetuouness. Uneasiness. I eats away at our nerves. Someday we won’t feel anything at all.
:iconfallenann:
Heh, dziękuję (również za fava). Miło, że się spodobało :D

--
"The time you enjoy wasting is not wasted time" - Bertrand Russell
:iconfallenann:
Dzięki. Szacunek? Toż to nieregularny potwór jest o_O
Zabija, mówisz... A "Pan Tadeusz"? xD
Acha, no i dziękujeza fava^^

--
"The time you enjoy wasting is not wasted time" - Bertrand Russell
:icongimladen:
Zaiste, zarówno w prozie, jak i w wierszu na kolana mnie rzucasz, wać;panna xD

Lekkie, sympatyczne i pozytywne. Rzadko favuję teksty (jak mi się podoba, to sobie zapisuję;), ale tu się należy.

--
Sorry for my English ^^;
:iconfallenann:
Ej, bez przesady, bo jeszcze uwierzę...
Ale dziękuję bardzo (również za fava). Cieszę się, że to "coś" może się podobać - bo miałam duże wątpliwości, czy w ogóle warto zaśmiecać sobie tym konto..

--
"The time you enjoy wasting is not wasted time" - Bertrand Russell
:icongimladen:
To lepiej uwierz ;3
I takie lekkie teksty przeważnie się podobają - człowiek zaczyna czytać i tylko narzeka, że nagle się skończyło :)

--
Sorry for my English ^^;

Details

August 4
6.5 KB

Statistics

21
9 [who?]
165 (0 today)
1 (0 today)

Site Map